![]() |
![]() |
| Aktualności | |
|
aktualności
|
27 marca 2012 Międzynarodowy Dzień Teatru Drodzy miłośnicy teatru, i Wy, wielcy ideą i talentem reżyserowie, aktorzy scenografowie, krawcy i oświetlacze scen pracownicy obsługi widzów i innej obsługi teatrów warszawskich, krakowskich, olsztyńskich tych nam znanych i tych (jeszcze) nieznanych
w dniu naszego święta teatru życzymy Wam niezachwianej wiary, że Wasza praca ma głęboki sens świadomości, że jest niezwykle potrzebna i że każde spotkanie z każdym z Państwa (nieraz osobiście) jest dla nas wielką przyjemnością i zaszczytem.
Antraktowicze
|
|
21 lutego 2012 W dawnym getcie Kolejna Antraktowa eskapada przebiegła pod znakiem historii i kultury żydowskiej. Nasz spacer rozpoczęliśmy od ulicy Stawki, która od 1940 roku znajdowała się w obrębie getta warszawskiego. Ogromne wrażenie robi już samo wejście na tę ulicę i zaznaczona na chodniku granica murów getta. Czymś niezwykłym i przejmująco smutnym jest świadomość, że idziemy oto drogą, która dla wielu tysięcy ludzi była ostatnią prowadzącą ze świata żywych na przeciwną stronę. To samo uczucie towarzyszyło nam na Umschlagplatzu - miejscu selekcji Żydów w czasie likwidacji getta w 1943 roku. Wędrowaliśmy Traktem Pamięci Męczeństwa i Walki Żydów, gdzie dziś - wśród blokowisk stolicy i ruchliwych ulic - jedynym śladem obecności dawnych mieszkańców są kamienne formy, z których każda przypomina o innej postaci spośród bohaterów getta: o Mordechaju Anielewiczu, Januszu Korczaku, Icchaku Kacenelsonie... Widzieliśmy miejsce, w którym powstańcy z getta, zamknięci w bunkrze przy ul. Miłej, stawiali opór do końca, a wreszcie, ocalając honor, popełnili zbiorowe samobójstwo. Wędrując tak, dotarliśmy na plac Grzybowski, przy którym znajduje się Teatr Żydowski. Z zewnątrz zupełnie niepozorny i nieefektowny; wystarczy jednak przekroczyć próg, by znaleźć się w świecie z obrazów Chagalla, w świecie żydowskich miasteczek z dwudziestolecia międzywojennego. Zauroczył nas ten świat bez reszty, o czym można przeczytać w dziale Spektakle.
Umschlagplatz
Ściana Pomnika Umschlagplatzu. Poza napisem „Ziemio, nie kryj mojej krwi Żeby mój krzyk nie ustawał” wyryto tutaj wszystkie imiona, jakie nosili żydowscy mieszkańcy Warszawy idąc stąd w ostatnią drogę. Kilka metrów kwadratowych Imion.
Kamień upamiętniający piwnice (w tle, obecnie kopiec) jednej z kamienic przy ul. Miłej, które zamieniły się w bunkier Żydowskiej Organizacji Bojowej. Broniący się popełnili samobójstwo, ocalając honor.
Jeden z wielu pomników pamięci na Trakcie Pamięci Męczeństwa Żydów.
A po powrocie, na zajęciach Antraktu urządziliśmy konkurs wiedzy o kulturze i tradycjach żydowskich. Spośród zmagających się z sobą dwuosobowych zespołów najlepsze okazały się Magda Tesko z IIe i Ewelina Siejwa z IIc1. Oprócz tradycyjnych nagród (dobrych ocen z języka polskiego) dziewczyny otrzymały macę – tradycyjne pieczywo żydowskie.
|
|
|
21 lutego 2012 Podążać za skrzypcową muzyką... ...urzekającą, czasem tęskną i melancholijną, to znów skoczną i żywiołową, któż by nie chciał? A okazja po temu znakomita, bo „Antrakt” wybiera się właśnie na spektakl „Skrzypek na dachu” w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Musical ten powstał na kanwie powieści Szołema Alejchema Dzieje Tewiego Mleczarza. Niecierpliwie czekamy na dzień wyjazdu - 9 marca - i przedstawienie, które łączy się w pamięci niektórych Antraktowiczów z widzianymi przed laty „Opowiadaniami dla dzieci” wg I. B. Singera, utrzymanymi w podobnej, żydowskiej tematyce. A w świadomości wszystkich miesiąc wyjazdu koresponduje z wypadkami marcowymi z 1968 roku. Spektakl będzie dobrym pretekstem, by porozmawiać także o tym. Zobaczcie, dokąd jedziemy! Tutaj... |
|
|
19 grudnia 2011 Wigilia — czas życzeń prosto z serca Który to już raz? Spotykamy się przy wspólnym stole i jak zawsze są z nami ci zaprzyjaźnieni od kilku jesieni, i ci, co pierwszy raz kolędy wspólnie śpiewają przy Antraktowym stole. Wsłuchujemy się w gwiezdne szepty, dzieląc się przyjazną myślą, życzeniami i opłatkiem. Krąg nasz poszerza się, choć zacieśnia...
|
|
|
8 grudnia 2011 Monodram — najtrudniejsza ze sztuk scenicznych Już po raz dziewiąty zagościły w Suwałkach teatry jednego aktora — odbyły się IX Ogólnopolskie Spotkania z Monodramem, organizowane przez Regionalny Ośrodek Kultury i Sztuki. Do naszego miasta przybywają monodramiści amatorzy (zarówno dzieci i młodzież, jak i dorośli) oraz profesjonalni wykonawcy tej bodaj najtrudniejszej ze sztuk. Monodram bowiem wymaga wchodzenia w różne role przez jednego aktora, utrzymania na sobie uwagi widza, bez możliwości wspomagania wykonawcy przez scenicznych partnerów. W tym roku wydarzeniami towarzyszącymi były wieczory poetyckie, w wykonaniu znakomitych aktorów Teatru Studio w Warszawie: Ireny Jun i Wiesława Komasy. Antrakt w niemal pełnym składzie obejrzał wieczór pierwszy pt. „To Miłosz” w wykonaniu Ireny Jun. Ta znakomita (i już, ośmielamy się powiedzieć, zaprzyjaźniona z Antraktem) aktorka spotkała się z nami przez chwilę między spektaklem a dalszą pracą jurora; z satysfakcją prezentujemy wspólne zdjęcie i pamiątkowy (kolejny już w naszej Kronice!) wpis Damy Monodramu. Zdjęcia w zakładce Spektakle. Niektórym z nas udało się obejrzeć także drugi wieczór, poświęcony poezji m.in. Karola Wojtyły, Zbigniewa Herberta, Cypriana Kamila Norwida, Jana Twardowskiego, Romana Brandstaettera. Doskonały przekaz, doskonałe dzielenie się wyobraźnią i obrazami poetyckimi.
|
|
|
23 listopada 2011 Znów Antrakt w podróży ... podobnej do tylu innych i... odmiennej od poprzednich. Z nami bowiem, jak każdego roku, nowi Antraktowicze - grono kółkowiczów poszerzyło się o uczniów klas IB, IC1, ID, IIE, IIC2. Gros składu stanowi klasa II C1. Zanim jeszcze ruszymy, już spotyka nas przygoda - rodzice Zuzi, którzy odwieźli ją na miejsce zbiórki, cofając autem, uderzają w busika, jakim mamy podróżować (czyżby chcieli zostawić znaki szczególne?). Szczęściem nic złego nikomu się nie stało, tylko nasz autobusik nie tak już piękny jak zazwyczaj.
Interesująca wystawa uliczna, poświęcona bojownikom o prawa człowieka, przedstawiająca sylwetki działaczy na rzecz wolności myśli, laureatów nagrody im. Andrieja Sacharowa (radziecki fizyk jądrowy, który, widząc skutki własnego wynalazku bomby wodorowej, resztę życia poświęcił propagowaniu idei rozbrojenia i praw człowieka)
W stolicy - inaczej niż w Suwałkach - piękne słońce, tym milej spaceruje się po Starówce. Wstępujemy do katedry św. Jana (uwaga drugoklasiści! To tutaj umieścił część akcji Juliusz Słowacki w Kordianie). Trafiamy wprost do miejsca, w którym rozgrywa się scena spiskowa, czyli do podziemi katedry. To miejsce pochówku kardynała Stefana Wyszyńskiego, pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza, króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i - znów akcent polonistyczny - Henryka Sienkiewicza.
Po tej wycieczce w przeszłość pora na spotkanie z kulturą XX wieku. Zaglądamy do jednego z naszych ulubionych muzeów - Muzeum Karykatury - by obejrzeć wystawę satyrycznych rysunków (autorów całego świata) gromadzonych przez Eryka Lipińskiego w darze córce Zuzannie. Różne techniki rysowania, różnorodna tematyka, tylko dowcip wciąż ten sam - żywy i inteligentny.
Wreszcie - pora obiadokolacji. Niektórzy zaszaleli naprawdę, udając się do lokalu prowadzonego przez Magdę Gessler. No, no, prawdziwa arystokracja!
Nieoczekiwane i jakże przyjemne spotkanie z Anią, byłą Antraktowiczką, a obecnie studentką. Zwiedziawszy się jakimiś dróżkami o przyjeździe „naszych”, poprosiła o rezerwację jeszcze jednego biletu i... na chwilę wróciły wspomnienia. Na zdjęciu w „Pożegnaniu z Afryką” wymieniamy nowinki - my o nowym składzie naszej grupy, Ania o fascynujących (niemal wszystkich) wykładach na pierwszym roku filologii polskiej.
A po posiłku już tylko rozkosz dla ducha - spektakl w Teatrze Powszechnym „Lot nad kukułczym gniazdem" wg Kena Keseya w reż. Jana Buchwalda
Oczywiście zawsze musi nastąpić ten ekscytujący (męską część wyprawy) moment, kiedy dziewczęta urządzają garderobę w autokarze. Tym razem wybraliśmy malowniczą okolicę wjazdu na Most Poniatowskiego.
A to nasz nowy fotograf objawiony! Justyna, ogromnie się podciągnęłaś przez ostatni rok. Zostajesz kronikarzem!
Recenzje i niezwykłe zdobycze fotograficzne ze spektaklu - tutaj. Zapraszamy!
|
|
|
4 listopada 2011 „Lotem” ku stolicy Nowy sezon teatralny powitamy 23 listopada w świeżo wyremontowanym Teatrze Powszechnym w Warszawie. Na scenie tego teatru obejrzymy adaptację kultowej powieści Kena Keseya „Lot nad kukułczym gniazdem" w reż. Jana Buchwalda. Dla Teatru Powszechnego to wydarzenie wyjątkowe, przed laty bowiem wystawiano już „Lot..." w reżyserii ówczesnego dyrektora sceny - legendarnego Zygmunta Hübnera. Ów spektakl, z uwagi na silną antytotalitarną wymowę, przeszedł do historii teatru polskiego. Współczesna adaptacja, wyreżyserowana przez obecnego dyrektora teatru, dostrzeżona została również przez krytykę teatralną. Piotr Ligienza, grający w spektaklu Billy'ego Bibbita, otrzymał nominację do nagrody Feliksa Warszawskiego za najlepszą drugoplanową rolę męską. Jak zwykle o wrażeniach opowiemy na stronie „Antraktu" już po powrocie ze stolicy. |
|
|
20 października 2011 Między sceną a szklanym ekranem Jesień. Jak co roku, przybyło nam kilka nowych twarzy (jak miło witać kolejne młode pokolenie!). Jak co roku próbujemy dopasować godziny naszych spotkań do coraz bardziej zagęszczających się obowiązkowych godzin szkolnych w różnych klasach... Jak co roku wreszcie, rozpoczynamy antykiem, wielkim teatrem greckim i przypomnieniem sobie, jak mówił poeta, „skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy”. Pierwsza inscenizacja w Antraktowej „dziupli” - Antygona w Nowym Jorku wg Janusza Głowackiego. Cieszymy się też, że do ramówki telewizyjnej „Jedynki” wrócił - w porze możliwej do oglądania! Teatr Telewizji. Obejrzeliśmy już „Moją córeczkę” T. Różewicza z przejmującą kreacją Jerzego Treli, a przed nami, 24 października okrzyczany, realizowany na żywo dla telewizji, spektakl Teatru Polonia „Boska” z Krystyną Jandą. Polecamy - to prawdziwy, gwiazdorski teatr. A poza tym już zaczynamy, już nieodwołalnie śledzimy strony internetowe warszawskich teatrów w poszukiwaniu interesujących spektakli, które można zobaczyć bez pośrednictwa szklanego ekranu. W końcu - jesień!
|
|
|
1 października 2011 Nowa odsłona - sezon teatralny rozpoczęty Griga - taki tytuł nosiło przedstawienie, które z częścią Antraktowiczów udało się nam obejrzeć 1 października 2011 roku w auli PWZS w Suwałkach. Spektakl trójki aktorów Teatru Nowego z Krakowa... z Krakowa! nie zachwycił, szczególnie smakoszy Czechowowskiego teatru... cóż, sztuka wyreżyserowana została na podstawie opowiadań, zatem śmiech był jako-tako uprawniony, choć aż tak często, jak rozbrzmiewał na widowni, mocno dziwił... Jednak co teatr, to teatr, nawet jeśli realizowany w przedziwnie nowoindustrialnej scenerii auli wykładowej wyższej szkoły zawodowej i nawet jeśli mimika i gestykulacja aktorów wskazują na ich całkowitą niewiarę we wrażliwość widza. Zdarzały się i chwile liryczne (dwie), i śmieszne (trzy), i tylko fragmenty prozy Czechowa ratowały sytuację. Ale... teatr! Antrakt zaczyna czujnie rozglądać się za Prawdziwymi spektaklami wystawianymi na Prawdziwych scenach... Jako ciekawostkę i przyczynę naszej (a zwłaszcza Pani Prof) radości podaje się do wiadomości, że na przedstawieniu byli licznie obecni BYLI Członkowie Antraktu - ci, którzy swoje gromadki dzieciaków musieli poupychać po rodzinach, aby spotkać się z Melpomeną. Niezmiernie miłe to było spotkanie.
|
|
|
3 kwietnia 2011 I wypełniło się - XIX Olsztyńskie Spotkania Teatralne Ale było, ale było! Nasyceni, choć zobaczyliśmy tylko wycinek wielkiej ilości spektakli, pokazywanych podczas sześciu dni olsztyńskich spotkań z teatrem. Nagadawszy się do syta, opisawszy obejrzane przedstawienia w recenzjach, zamieszczamy drobne przed- (czy raczej: po) smaczki naszego pobytu w Olsztynie.
W tym roku obejrzeliśmy spektakle: OSĄD Wrocławskiego Teatru Pantomimy (tryptyk reżyserów: Pawła Kaliny, Pawła Passiniego, Leszka Mądzika) SZYC Teatru Barakah z Krakowa, reż. Ana Nowicka BOBOK wg F.Dostojewskiego, Teatr Polskiego z Poznania, reż. Gieorgij Lifanow LAILONIA wg Leszka Kołakowskiego, Teatr Kana ze Szczecina, reż. Mateusz Przyłęcki Zachęcamy do poczytania recenzji - tutaj.
W tym miejscu szczególne podziękowania składamy naszym sponsorom, bez których nasz wyjazd nie byłby możliwy - przynajmniej nie w takim składzie. Dziękujemy firmom: SABO - kupujcie farby na Waryńskiego! Stobud to też sklep firmowy.
Malow - meble, które nie zawiodą
oraz Wigierskiej Kolei Wąskotorowej - nic tak nie zachwyci Waszych gości letnią porą, jak przejażdżka zabytkową kolejką po Puszczy Augustowskiej Euro-Okno - od lat najsłynniejsze okna w regionie KEY - systemy grzewcze dla każdego domu
|
|
| 22-27 marca 2011
XIX Olsztyńskie Spotkania Teatralne Nareszcie! Zbliża się długo wyczekiwane, najbliższe Antraktowiczom, a jednocześnie jedno z najważniejszych polskich wydarzeń teatralnych - podsumowanie mijającego sezonu teatralnego, przegląd najlepszych spektakli wystawianych na deskach teatrów całego kraju. Nie w każdym roku udaje się „Antraktowi” wyjechać na ten znakomity festiwal. Wyprawa ta wiąże się bowiem z dużymi kosztami - dojazd, bilety na 4-5 spektakli, noclegi i koszty pobytu - bo przecież do Olsztyna nie jedzie się na jeden wieczór. Tutaj można zobaczyć wrocławską pantomimę, supraski Wierszalin, szczecińską Kanę, teatry stołeczne, a na deser - starannie dobrane spektakle scen europejskich. Dlatego już teraz, w lutym, rozpoczęliśmy zbieranie funduszy na ten cel. Przy tej okazji informujemy naszych sympatyków, że członkowie Koła Miłośników Teatru „Antrakt” podejmą się chętnie różnych, niewymagających kwalifikacji prac. Mamy doświadczenie w sprzątaniu hal fabrycznych, paczkowaniu towarów i innych. Cieszy nas każda suma, która przybliża nas do upragnionego wyjazdu.
W tym roku zarezerwowaliśmy miejsca na spektakle: OSĄD Wrocławskiego Teatru Pantomimy (tryptyk reżyserów: Pawła Kaliny, Pawła Passiniego, Leszka Mądzika) SZYC Teatru Barakah z Krakowa, reż. Ana Nowicka BOBOK wg F.Dostojewskiego, Teatr Polskiego z Poznania, reż. Gieorgij Lifanow LAILONIA wg Leszka Kołakowskiego, Teatr Kana ze Szczecina, reż. Mateusz Przyłęcki
|
|
| 22 lutego 2011
Z życia (przyszłych) sfer Co prawda na stronie nie działo się ostatnio wiele, ale w Antrakcie wrze od intelektualnych poszukiwań. Ostatnimi czasy Antraktowicze wiele inscenizacji oglądali na szkolnym sprzęcie, wiele godzin przedyskutowali o antycznym, ale także o współczesnym teatrze. W międzyczasie podjęto próbę naprawy naszej, kulejącej ostatnio strony internetowej, która, mamy nadzieję, będzie już działała jak należy.
|
|
| 7 grudnia 2010
Antraktowa Wigilia Mam
wciąż jeszcze przed oczami tę wigilię Antraktu, gdy w złocistym świetle choinkowych lampek powiewały setki maleńkich, papierowych gwiazdek zawieszonych pod
sufitem. Sklepienie było gwieździste zupełnie jak ciemne niebo za oknem. Trzeba
było chwili zastanowienia, żeby ówcześni trzecioklasiści (my, IIIC, byliśmy
wtedy dopiero w IC) uświadomili sobie, że to ich ostatnia wigilia z Antraktem.
To rodziło łezkę sentymentu, ale wątpię, żeby ktokolwiek z pierwszaków odczuwał
to tak, jak ci, którzy już odchodzą, którzy wiedzą, że czeka ich matura, a
potem jeszcze trudniejsza próba – samodzielnego życia, z dala od rodzinnego
domu, w zupełnie nowych warunkach. Łamaliśmy się opłatkiem i życzyliśmy sobie
szczęścia, bo dla każdego z nas szczęście oznaczało coś innego. W
tym roku byłam w szkole już na godzinę przed rozpoczęciem kolacji. Wzięłam
klucz do sali z portierni, otworzyłam drzwi do ciemnego pomieszczenia. Uderzył
mnie gęsty, unoszący się w powietrzu zapach świerkowych gałązek. Tym razem pod
sufitem nie wisiały już papierowe gwiazdki, ale świeże, świerkowe gałązki,
gęsto obsadzone igłami. Ławki złączono w jeden duży stół, taki prawdziwy, gdzie
wszyscy są blisko siebie. Usiadłam na tej z ławek, która w skład stołu nie
wchodziła, stała zaś pod ścianą, przy oknie. Zaczęłam już składać serwetki, gdy
do sali wkroczyła, ciągnąć za sobą plastikową machinę z płynami do mycia, pani
sprzątająca. Rozejrzała się po sali, chwilę dłużej zatrzymała swój wzrok na
mnie: –
Tu będzie jakaś uroczystość klasowa? – zapytała. –
Uroczystość – tak, klasowa – niezupełnie. Raczej kółka zainteresowań –
odpowiedziałam, gryząc się w język zanim zaczęłabym opowiadać jej o
działalności Antraktu. Nie chciałam, żeby pani sprzątająca była kolejną ofiarą
moich wywodów, na temat, który, być może, wcale jej nie interesował. –
No, mam nadzieję, że mi tu później posprzątacie, zmieciecie podłogi i ustawicie
stoliki. – oznajmiła ostrzegawczo. – Nie chciałabym siedzieć dziś w pracy do
nocy. Przyjeżdża moja córka z Londynu, tak dawno się nie widziałyśmy. Chce z
nią spędzić trochę czasu. –
Ale chyba nie przyleciała samolotem? Słyszałam, że wszystkie lotniska są
pozamykane ze względu na duże opady śniegu – kontynuowałam rozmowę. –
Były. Ale, wie pani, u nich kilka centymetrów śniegu spadnie i już panikują.
Nie widzieli, co u nas się dzieje… – Przez cały czas pani sprzątająca nie
przerywała zmywania podłogi, więc wcisnęłam się już cała na ławkę pod oknem,
żeby jej nie przeszkadzać. – Tylko nie zapomnijcie posprzątać. Tak, trzeba
wziąć zmiotkę i szufelkę, w portierni stoją za drzwiami. A córka dziś
przyjeżdża, bo wczoraj lotniska na nowo otworzyli. Ale muszę pani powiedzieć,
że Anglia jest piękna. PIĘKNA. Byliśmy dwa razy z mężem. Mój mąż nie lubi
dużych miast, to taki domator, wolał w domu zostać, ale kiedy już pojechaliśmy,
kiedy zobaczył, to i jemu tak się podobało, że nie chciał wracać. Tam jest
zupełnie inne życie. ZUPEŁNIE INNE. Pani
sprzątająca musiała skończyć swój wywód, kiedy niebezpiecznie zbliżała się z
mopem do sali 202. Stamtąd już się nie słyszałyśmy, więc wróciła i jeszcze
długo i bardzo dokładnie myła ten kawałek podłogi przed drzwiami, skąd mogła
opowiadać o swoim mężu i dzieciach i wiedzieć, że jej słucham. Potem zaczęli
się schodzić młodsi i starsi członkowie Antraktu. Główni młodsi, bo my, którzy
tak niedawno dopiero zaczynaliśmy naukę w II LO, kończyliśmy już ten przedziwny
etap w życiu zwany szkołą średnią. Zgasiliśmy światło, zebrani w nieco
powiększonym gronie, żeby przy świeczkach, wśród zapachu wigilijnych potraw i
sianka pod obrusem, życzyć sobie szczęścia, tak jak każdego poprzedniego roku.
I jak każdego kolejnego. I wtedy uświadomiłam sobie, co czuli maturzyści sprzed
dwóch lat, gdy wiedzieli, że to już ich ostatnia wigilia, ostatni rok w tej
szkole, i że teraz wszystko będzie inaczej. Hania Łozowska |
|
| 19 listopada 2010
Mewa w Teatrze Narodowym Nasz pierwszy w tym sezonie spektakl - Mewa w reżyserii Agnieszki Glińskiej. Smakowicie, bo dzień po premierze przedstawienia! Co prawda, po Mewie Zbigniewa Brzozy w Teatrze Studio na niektórych ta inscenizacja nie zrobiła juz takiego wrażenia, jednak... tekst ten Czechowa, ponadczasowy i niezmiennie, do głębi poruszający, broni się znakomicie. Zobacz recenzje - Mewa - reż. A.Glińska Przed spektaklem jak zwykle wizyta w Muzeum Karykatury Udało się! Mamy własną kawiarnię w stolicy. |
|
| 7 lipca 2010
Dla teatru nie ma sezonu
ogórkowego! Data i miejsce: 10 lipca 2010, godz. 21.00, scena letnia w Ogrodach Wigierskich. Wstęp wolny. Antrakt poleca i zaprasza!
|
|
|
18 czerwca 2010
Noc teatrów w Krakowie
|
|
|
26 marca 2010
Obchody Międzynarodowego Dnia Teatru
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zorganizowano dwa konkursy: jeden na odgadnięcie, kogo przedstawiają przebrani w kostiumy teatralne członkowie „Antraktu”, drugi – zachęcający uczniów naszej szkoły do przebrania się za dowolną postać teatralną. Wyniki konkursu były bardziej niż zadowalające! Zwycięzcami zostali: - w kategorii „Przebierz się” – za najciekawszy kostium teatralny – Daniela Stilger, uczennica kl. 2c gimnazjum, przebrana za Goplanę z „Balladyny”. - w kategorii „Odgadnij postać teatralną” – Anna Górska oraz Anna Wróblewska, uczennice kl. IIIc liceum, które jako jedyne odgadły wszystkie zagadkowe postaci z numerkami, jakie snuły się tego dnia po szkole. A nie było łatwo:
Ania Wasilewska jako Arlekin – przewodnik teatralnego orszaku
Czarownice z „Makbeta”, czyli Ania Kordalska, Ola Mackiewicz, Ania Hołdyńska
Pamela Sinicka i Arek Balcer – urocza pani Dulska oraz Fredrowski Cześnik
Cóż za nieoczekiwana para! Król Edyp (Monika Orłowska) i Papkin – Hania Łozowska (hm, dlaczego z krokodylem? ;)
Przerażona sobą Lady Makbet (Agata Granoszewska) i wciąż pełen wątpliwości Hamlet (Bartek Czokało)
Pani jeziora – Goplana (Natalia Ołów)
Zadumany nad losami Rzeczpospolitej Stańczyk (Martyna Cywińska) oraz Sajetan Tempe z „Szewców” Witkacego (Dominika Rusińska)
Na wyróżnienie zasłużyła także – w całości! – klasa IIb liceum, której uczniowie przebrali się za wszystkie możliwe postaci z „Dziadów” Adama Mickiewicza.
Główną nagrodą w obu konkursach był wyjazd do warszawskiego teatru z KMT „Antrakt”. Zaprosiliśmy zwycięzców do wspólnego wyjazdu, lecz niestety los pokrzyżował nasze plany – z powodu żałoby narodowej spektakl odwołano. Mamy jednak nadzieję, że „co się odwlecze, to nie uciecze”; o kolejnym terminie wyjazdu na pewno powiadomimy zainteresowanych. W konkursach brało udział łącznie kilkadziesiąt osób. Jak zauważył, podsumowujący konkurs na najoryginalniejsze przebranie, dyrektor Zbigniew Pawłowski, udział w tym konkursie świadczy o umiejętności zabawy i dystansie do samego siebie, a przede wszystkim o dobrej znajomości literatury.
„Antrakt” dziękuje wszystkim uczestnikom za możliwość wspólnej zabawy i
gratuluje zwycięzcom.
|
|
|
17 marca 2010 Międzynarodowy Dzień Teatru juz wkrótce! Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru (który jak wiemy, przypada 27 marca) Koło Miłośników Teatru „Antrakt” zaprasza do udziału w konkursach, które będą miały miejsce w naszej szkole w piątek 26 marca.
Pierwszy konkurs odbędzie się pod hasłem Przebierz się Należy zaprojektować kostium i przebrać się za dowolną postać teatralną – bohatera dramatu lub komedii. W ciągu dnia komisja teatralna wyłoni zwycięzcę – autora najciekawszego kostiumu. Osoby, które wezmą udział w konkursie, nie będą w tym dniu odpytywane na lekcjach.
Drugi konkurs ma hasło Odgadnij postać teatralną W czasie lekcji odwiedzą Was w klasach tajemnicze postaci ze sztuk teatralnych. Należy zidentyfikować bohatera (bohaterów) dramatu, podać tytuł i autora oraz epokę, w której powstał utwór.
Na zwycięzców obu konkursów czekają specjalne nagrody! Nagrodą główną będzie wyjazd na spektakl do warszawskiego teatru z Kołem Miłośników Teatru „Antrakt”
Konkurs odbędzie się w piątek, 26 marca 2010 roku. Szczegółów udzielają Antraktowicze. Zapraszamy do zabawy!
|
|
|
25 listopada 2009 Podzielcie się z nami smutkiem, Podzielcie dobrymi snami, Podzielcie się z nami jutrem I tym, co zostało za nami… A za nami już 15 lat współtworzenia Antraktu. I właśnie z tej okazji planujemy w tym roku wspólną Wigilię wszystkich, którzy kiedykolwiek pracowali w Antrakcie. Spotkajmy się raz jeszcze przy blasku świec i wspólnej kolędzie. Bardzo, bardzo czekamy na Was. Wigilijna wieczerza rozpocznie się w poniedziałek 21 grudnia 2009 r. o godz. 17.00 w sali 201 naszej szkoły. Jak zawsze niecierpliwie czekam na Was. opiekun Koła Ewa Kuczek ![]()
Nasze Wigilie… dołóżmy starań, by po tegorocznej Wigilii wszyscy znaleźli się na jednym zdjęciu!
|
|
|
20 listopada 2009 Aktualności Zainteresowanym przypominamy, że Antraktowe spotkania odbywają się w poniedziałki po 7. godzinie lekcyjnej w sali 201. Zapraszamy wszystkich, którzy kochają teatr i… dobrą herbatę. Obecnie poza zgłębianiem wiedzy o teatrze czas upływa nam na oczekiwaniu na VII Ogólnopolskie Spotkania z Monodramem „O Złotą Podkowę Pegaza” które organizuje Regionalny Ośrodek Kultury i Sztuki w Suwałkach w dniach 3-5 grudnia 2009 r. Szczegóły (na co warto pójść!) wkrótce.
|
|
|
13 listopada 2009 Pierwszy spektakl w nowym sezonie Nowy rok szkolny rozpoczął się w terminie, jednak dopiero teraz udało nam się wybrać spektakl i zorganizować wyjazd. Po wstępnym rozpoznaniu i burzliwej wymianie zdań nasz wybór padł na „Szczęśliwe dni” wg Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka. Spektakl obejrzeliśmy w Teatrze Polonia w Warszawie, podziwiając w głównych rolach Krystynę Jandę i Jerzego Trelę. Zarówno aktorstwo, jak i Beckettowski tekst traktujący o sile miłości mimo przemijania, sprawiły, że wszyscy wróciliśmy usatysfakcjonowani. Tym bardziej, ze jeszcze przed przedstawieniem zwiedziliśmy w Muzeum Teatralnym przy Teatrze Wielkim wystawę „Z miłości do sztuki” poświęcona Helenie Modrzejewskiej w stulecie jej śmierci. (o wystawie tutaj. A nasze recenzje ze „Szczęśliwych dni” tutaj.
W drodze powrotnej jak zwykle, już w okolicach Wyszkowa, zapada absolutna cisza…
|
|
|
30 marca 2009 Smak herbaty teatralnejSmak herbaty teatralnej, pitej z prostej, porcelanowej filiżanki, pitej podczas przerwy w spektaklu, pitej w eleganckich korytarzach, w eleganckich strojach, z minami filozofów i wywodami na temat przestawienia, jest smakiem nie do porównania. Może dlatego, że bardziej niż herbatę, pije się fantasmagoryczny klimat Olsztyńskich Spotkań Teatralnych, taki klimat, który zachwyca ciepłem i intelektualnym uniesieniem. I taki teatr piliśmy codziennie z bialutkich filiżaneczek. Oj, delektowaliśmy się nim, gdy był jeszcze gorący i analizowaliśmy go dogłębnie, gdy już ostygł. A później wracało się do schroniska, nieraz idąc zimnymi, zaśnieżonymi alejkami. I pogrążeni w głębokiej, „pospektaklowej” refleksji unosiliśmy głowy, chłonąc wzrokiem każdy pojedynczy płatek śniegu, rozświetlony ulicznymi latarniami. Brzmi to wszystko nieco lirycznie, ale tak właśnie, przepełnieni liryką, „nalirycznieni” od stóp do głów, czuliśmy się opuszczając progi teatralnej sali. Jeszcze do niej wrócimy. :) Hania Łozowska Do kroniki Antraktu wpisuje się Anna Augustynowicz po swoim znakomitym przedstawieniu Wesele wg S. Wyspiańskiego. Jak miło znów spotkać wybitne, a przecież znajome i zaprzyjaźnione z nami osobistości świata teatru! ![]() Nerwowa, lecz przyjemna atmosfera upiększeń się teatralnych oraz niezapomniane chwile między spektaklami |
|
|
27 marca 2009 W teatrze, jak w życiu, nie co dzień są niedziele... (Z. Greń)...A dziś właśnie jest taka niedziela — Międzynarodowy Dzień Teatru. W tym roku nie możemy uczcić tego święta w szkole, ponieważ od paru dni jesteśmy na Olsztyńskich Spotkaniach Teatralnych. O święcie jednak pamiętamy, a w najbliższych dniach zapowiadamy bliższe spotkanie z teatrem i obchody tego święta w naszej szkole. Prosimy śledzić aktualności; tymczasem wszystkim miłośnikom teatru, twórcom, artystom, organizatorom, pani Lidii Okuszko z Biura Organizacji Widowni w olsztyńskim teatrze — życzymy wszystkiego najlepszego, radości i satysfakcji z obcowania z teatrem. |
|
|
3 marca 2009 „Tutaj Łyna się wije, tu się wraca i żyjew Olsztynie!” XVII Olsztyńskie Spotkania Teatralne rozpoczynają się 21 marca 2009 roku. Są przeglądem najciekawszych spektakli scen polskich minionego sezonu. W tym roku Antrakt obejrzy:
|
|
|
18 stycznia 2009 Tych miasteczek nie ma już......a nam jednak dane było je zobaczyć na scenie! Pierwszy w nowym roku spektakl - „Opowiadania dla dzieci” wg I.B. Singera,w reż. Piotra Cieplaka obejrzeliśmy na dużej scenie Teatru Narodowego w Warszawie. To pięknie opowiadana historia przedwojennych żydowskich miasteczek z ich niezwykle barwnymi mieszkańcami, rabinami, domorosłymi filozofami, krawcami, kowalami, straganiarkami sprzedającymi warzywa.... Nad wszystkim unosiła się mgiełka melancholii i czułości, ale też żydowskiego humoru. Więcej... - Opowiadania dla dzieci |
|
|
16 grudnia 2008, Antraktowa Wigilia Przyszła nareszcie chwila ciszy uroczystej Stało się — między ludzi wszedł Mistrz — Wiekuisty (C.K.Norwid) Był stół z dwunastoma potrawami...
Dzielenie się opłatkiem i najcieplejsze życzenia...
I radość z Mikołajowych prezentów Szkoda tylko, że nie było z nami Antraktowych starszaków. Dziękujemy za telefoniczne życzenia z dalekiego Krakowa!
|
|
|
13 grudnia 2008 I odleciał już skrzydlaty koń, schwytany przez suwalską monodramistkę Zakończyły
się VI Ogólnopolskie
Spotkania z Monodramem „O Złotą Podkowę Pegaza”. Tym razem
najlepszą w ogólnopolskim konkursie okazała się suwalska
aktorka! Grand Prix tegorocznego festiwalu zdobyła Aleksandra Nowosadko
za spektakl „Braciszek” wg tekstu Miriam Pressler, w reż.
Joanny Łupinowicz, instruktorki teatralnej z Młodzieżowego Domu Kultury
w Suwałkach. Oglądaliśmy, jesteśmy pod olbrzymim wrażeniem dojrzałości
i warsztatu aktorskiego Oli. Gratulujemy!
Natomiast największą ucztą dla ducha był spektakl towarzyszący
festiwalowi – „Filozofia po góralsku” w wyk.
Ireny Jun i Wiesława Komasy z Teatru Studio w Warszawie. Była to
ogromna dawka mądrości, wzruszeń i humoru.
Pani Irena Jun składa autograf Antraktowi
Najwspanialsza - dla nas - dedykacja... |
|
|
11 grudnia 2008 Szósta wizyta Pegaza w Suwałkach Już po raz szósty w naszym mieście odbywają się Ogólnopolskie Spotkania z Monodramem „O Złotą Podkowę Pegaza”. W tym roku spektakle jednego aktora będą trwały od 11 do 13 grudnia 2008 r. Szczególnie polecamy prezentacje młodzieży licealnej w piątkowe przedpołudnie, ale przede wszystkim spektakl towarzyszący w wykonaniu aktorów Teatru Studio — niezrównanej (znanej z poprzednich przeglądów monodramów) Ireny Jun oraz Wiesława Komasy.Spektakl „Filozofia po góralsku” wg ks. Józefa Tischnera odbędzie się w sobotę 13 grudnia o godz. 17.00 w auli PWSZ przy ul. T. Noniewicza 10. Więcej na stronie organizatora: www.rokis.suwalki.pl |
|
|
27 listopada 2008 „Odejścia” ... po powrocie Wróciliśmy z naszej pierwszej wyprawy, teatralnej wyprawy „Antraktu” w nowym składzie. Ale było!
Odwiedzamy Muzeum Powstania Warszawskiego. Z wejściem było trochę kłopotów - bilety grupowe dawno wyprzedane, a żeby zwiedzać indywidualnie, trzeba być pełnoletnim... Zastosowaliśmy zatem uproszczone procedury „adopcji” uczniów przez opiekunów. Na Krakowskim Przedmieściu synchronizujemy zegarki i ruszamy na spóźniony obiad w podgrupach. Po godzinie spotkanie pod Zygmuntem (na Placu Zamkowym). A po następnej godzinie spotkanie pod... Stefanem. (Dla nieuświadomionych, Stefan Jaracz jest patronem warszawskiego Teatru Ateneum). reszcie siedzimy - w pierwszym rzędzie! Gasną światła i... spektaklu zobacz tutaj - Odejścia |
|
|
17 listopada 2008 Teatr - od teraz również korespondencyjnie Mamy
nowe wydarzenie! Od początku istnienia Antraktu dzieje się tak, że
kolejne roczniki odchodzą.. odchodzą... Trafiają do wielkich
studenckich miast i prawdziwych teatrów. I - co jest
najpiękniejsze i tak bardzo promienne pośród małych tęsknot za
Nimi - piszą o tym, co obejrzeli, już na miejscu, w Krakowie, Gdańsku,
Warszawie, Wrocławiu.
Z
wielką radością zapraszamy na nową odsłonę - stronę naszych
nieoczekiwanie dorosłych Antraktowiczów. Sami dobierają
repertuar i piszą o tym, co zobaczyli i co, ich zdaniem, warto
zobaczyć. Mamy nadzieję, że w naszych teatralnych podróżach
zajrzymy kiedyś na rekomendowane przez nich przedstawienia.
Zapraszamy na stronę Korespondenci donoszą! |
|
|
4 listopada 2008 Były prezydent dramaturgiem? Jak się okazuje, nie ma w tym niczego zaskakującego. Oto bowiem były prezydent Czechosłowacji (1989-1992) i Republiki Czeskiej (1993-2003), uznany twórca dramatów, Vaclav Havel, napisał kolejną sztukę - Odejścia (wydanie polskie: Dialog, 2008). Na podstawie tego dramatu Teatr Ateneum w Warszawie przygotowuje spektakl w reżyserii Izabelli Cywińskiej. Premiera odbędzie się 14 listopada, a już cztery dni po niej, 20.11.2008 - Antrakt w swym (również premierowym) składzie - zamierza obejrzeć to przedstawienie! W obsadzie spektaklu między innymi Danuta Szaflarska, Barbara Horawianka, Piotr Fronczewski, Krzysztof Tyniec, Marian Opania, Maria Niklińska. Mamy nadzieję na niezapomniane wrażenia i bliski kontakt z tą doborową obsadą. Zdobyliśmy miejsca w pierwszym rzędzie! Jak zwykle, o wrażeniach czytajcie po naszym powrocie. |
|
|
październik 2008 Miłośnicy teatru Szczególny rodzaj widzów. Nieprzypadkowych, nie byle jakich, nie od święta czy nie daj Boże przymuszonych rozkazem szkolnym bądź wojskowym - ale zakochanych entuzjastów. Miłośnicy owi (...) żyć bez teatru nie mogą jak bez osoby ukochanej. Śledzą życie teatralne, o przygotowywanych premierach wiedzą tygodnie naprzód, znają na pamięć nazwiska, czytają recenzje (..). Czasami zrzeszają się w rozmaite Koła bądź Kluby Miłośników Teatru, wybierają wspólnie na premiery, potem spotykają się i dyskutują. Tak Tadeusz Nyczek w swoim Alfabecie teatru definiuje hasło „Miłośnicy teatru”. Z radością informujemy, że z nowym rokiem szkolnym rozpoczęła się kolejna odsłona naszej przygody z teatrem w Kole Miłośników Teatru Antrakt. W tegorocznych planach mamy, jak zwykle, wyjazdy na spektakle teatrów stołecznych i nie tylko, pospektaklowe dyskusje, spotkania z aktorami. Jest nas szesnaścioro, w tym 10 nowych twarzy.
Jeszcze nie wszyscy nowi Antraktowicze zdążyli na inicjalną sesję zdjęciową. Ale - pierwsze koty za płoty!
Mamy też - i to jest niezwykła nowość naszego Koła - Korespondentów nieomal z zagranicy. To nasi absolwenci, którzy już w pierwszych dniach rozpoczynającego się roku akademickiego pobiegli do TAK BLISKICH już teatrów i słali smsy, listy na Naszą Klasę... powiadamiając o nowościach z pierwszej ręki. Uwaga - wszyscy chętni - w tym roku szkolnym Antrakt spotyka się w każdą środę o godzinie 14.30 w anktraktowej dziupli, czyli w sali 201. Wszystkich chętnych, którzy dotąd nie wiedzieli o naszym istnieniu, a nie wystarczają im gry komputerowe, lektura komiksów czy filmy akcji, lecz uważnie wsłuchują się w siebie i innych - serdecznie zapraszamy. Dołączcie do nas!
|
|
|
czerwiec - wrzesień 2008
Taki to już mój los będzie,
takie to juz miłowanie. Przywitanie, pożegnanie, pożegnanie, wspominanie... (J.Tuwim)
Skończył się kolejny rok szkolny, kolejny sezon pracy w Antrakcie. I jak co roku o tej porze, snuje się wokół mnie ten melancholijny smuteczek, który towarzyszy zwykle pożegnaniom z kimś bliskim i ważnym. Tego roku ów smuteczek czuję jeszcze intensywniej, bo w czerwcu przyszło mi rozstać się z kolejną grupą Antraktowiczów - maturzystów. A grupa to dla mnie szczególna - sześć wspólnie spędzonych lat to przecież niemało dni. A każdy z nich miał smak wyjątkowy, wszak „największym urokiem świata jest urok drugiego człowieka” (M. Dąbrowska). Każdego dnia na nowo mogłam cieszyć się, że dookoła mnie tylu ciekawych, wrażliwych ludzi. Każda z Antraktowiczek - Absolwentek - to odrębny, piękny, bogaty świat. Za to, że zostałam do niego zaproszona, że mogłam go stopniowo odkrywać na wszystkich antraktowych spotkaniach, wspólnych wigiliach, wyjazdach i spektaklach, za wszystko, czego się od Was nauczyłam, wreszcie za to, że dzięki Wam wciąż na nowo wierzyłam w sens swojej pracy, DZIĘKUJĘ Wam, Antraktowicze. Życzę pomyślnych wiatrów gdzieś tam, w studenckim, dorosłym życiu.
Pomyślnych wiatrów, dziewczyny i chłopaki! Edward Stachura mówił: Cokolwiek między ludźmi kończy się, znaczy - nigdy się nie zaczęło. Gdyby prawdziwie się zaczęło, nie skończyłoby się... Wierzę, że nigdy się nie skończy, bo prawdziwie się zaczęło. Ewa Kuczek opiekun koła |
kontakt z redakcją oraz budowniczym strony: antrakt@op.pl
© Antrakt 2005 - 2011