Wspomnienia absolwentów II LO

Wspomnienia absolwentów II LO

        • Ewa Żuchowska

        • Jestem jedną z tych osób, które „zaczynały” liceum po przerwie. Pierwszą klasę tworzyło na 31 osób, do matury dotrwało nas 16.

          Lubiłam większość profesorów i do dziś chętnie ich wspominam. Moją wychowawczynią była pani prof. Celina Pietrewicz. Lekcje języka rosyjskiego prowadziła w ciekawej formie, taki system akademicki – literatura rosyjska, a na części lekcji obowiązkowa gramatyka. Minęło 37 lat od matury, a ja nadal dobrze mówię i czytam po rosyjsku.

          Pamiętam też pana Dyrektora Romualda Borkowskiego. Mieszkał wtedy w Jeleniewie i dojeżdżał do naszej szkoły, a zimą przybywał na nartach „biegówkach”. Fajnie było, kiedy się spóźniał, bo mróz -25 stopni, bo zasypało; a my w oknach patrzyłyśmy, jak zdyszany profesor starał się „nie spóźnić” do szkoły. Robiłyśmy mu dużo kawałów, ale nie złośliwych – np. podczas kartkówek zamiast definicji i rozwiązanych zadań pisałyśmy miłosne wiersze lub „przerabiałyśmy” lirykę. Czekałyśmy na oceny – nigdy tych prac nie oddał, pomijał milczeniem, a my pisałyśmy dalsze wiersze…

          Byłyśmy też dobre w sporcie i często reprezentowałyśmy naszą szkołę w zawodach. Raz z okazji Dnia Sportu zajęłyśmy pierwsze miejsce w ogólnej klasyfikacji szkolnej i dostałyśmy w nagrodę od pana dyrektora Zbigniewa Kurkowskiego: trzy dni wolnego na biwak, w tygodniu wybranym przez nas. Dodatkowo za te wszystkie akademie „dołożył” nam od siebie jeszcze 4 dni. Za klasowe pieniądze (z wykopków, z sadzenia lasu) pojechałyśmy na tydzień na wycieczkę do Krakowa. Mieszkałyśmy całą klasą u siostry jednej z koleżanek, która studiowała w Krakowie na Akademii Muzycznej. Miałyśmy tam wiele przygód, a czasami przysparzałyśmy naszej wychowawczyni i kłopotów (była taka jedna noc, gdzie pani profesor z nerwów nie mogła spać, a część z nas czuwała z nią, aby nie osiwiała). Pani profesor Pietrewicz, dziękujemy!

          Co do sportu i osiągnięć to nie tylko nasza zasługa, ale też ogromny wysiłek pani profesor Danuty Jaroszek, która z wszystkimi klasami robiła, co mogła na tych korytarzach (nie było wtedy, na Przytorowej, sali gimnastycznej). Ale jej lekcje i „stacje krzyżowe”, które nam robiła, sprawiły, że byłyśmy w dobrej kondycji. Wspominam też ciepło pana profesora Waldemara Piecha, który przez jeden rok uczył nas wychowania fizycznego, a potem przysposobienia obronnego. Był on rodzonym bratem naszej koleżanki Małgorzaty i to było powodem wielu zabawnych sytuacji na lekcjach, bo Małgośka przyrzekła uroczyście, że nigdy w życiu nie powie do brata „panie profesorze”, a profesor robił, co mógł, aby to usłyszeć. Czasami jak bywałyśmy u Małgośki w domu, to z pokoju profesora wykradałyśmy pytania na klasówkę z PO, nie wiedząc, że on się tego spodziewał. I musiałyśmy to potem „odpokutować” – np. robił nam musztrę, kiedy większość z nas (od trzeciej klasy byłyśmy klasą żeńską) była w spódnicy i musiałyśmy się czołgać po trawie. Ale był sprawiedliwy i nigdy, nigdy tak naprawdę na nikogo się nie gniewał.

          Lubiłam też panią profesor od chemii – Helenę Sawicką i panią profesor Krzyżanowską, która prowadziła w czwartej klasie fakultety pedagogiczne.

          I naprawdę lubiłam chodzić do naszego liceum.

          Ewa Żuchowska matura 1985

    • Kontakty

      • Zespół Szkół nr 2 w Suwałkach
      • 87 5632630
      • Sekretariat 87 563 26 30
        Księgowość 87 563 26 34
        Pokój nauczycielski 87 563 26 35
        Portiernia 87 563 26 36
        Biblioteka 87 563 26 37
        Pielęgniarka 87 563 26 38
        Kierownik gospodarczy 87 563 26 40
        Pedagog 87 563 26 41
        Katedra wf 87 563 26 42
        Psycholog 87 563 26 35
      • ul. Tadeusza Kościuszki 36
        16-400 Suwałki
        Poland
      • Zespół Szkół nr 2:

        ADE:AE:PL-63796-56228-EDVJU-23

        II Liceum Ogólnokształcące im. gen. Z. Podhorskiego:

        ADE:AE:PL-51263-72974-CSJVH-24

        Szkoła Podstawowa nr 9 im. W. Puchalskiego:

        ADE:AE:PL-94490-36383-VRTHF-24
    • Logowanie